Pomiar na hamowni? Tylko dla fanów tuningu?

Gdy kierowca nie jest pewien czy samochód osiąga właściwą moc silnika powinien ją sprawdzić. Moc silnika zgodna z danymi technicznymi to nie tylko gwarancja dobrych osiągów, ale również potwierdzenie sprawności technicznej samochodu i silnika.

Niekiedy, błahe usterki elektroniki bądź czujników, które przekazują błędne dane komputerowi sterującemu pracą silnika (ECU) powodują spadek mocy. Te spadki, sięgające nawet 20-30% nie są specjalnie odczuwalne podczas jazdy – oczywiście jeśli kierowca nie jeździ dwoma takimi samymi samochodami na zmianę. Jeszcze gorsze są uszkodzenia układu wtryskowego i zapłonowego. W dłuższej perspektywie utrzymywanie takiego stanu rzeczy, może spowodować uszkodzenie silnika. Z tego względu pomiar mocy to nie tylko fanaberia fanów tuningu ale rutynowa czynność, którą warto przeprowadzić.

Podczas pomiaru na hamowni warto zbadać skład spalin. Najlepiej jeśli hamownia jest wyposażona w sondę szerokopasmową, która dokładnie odczytuje skład mieszanki (AFR). Prawidłowy skład mieszanki na wysokich obrotach i pod obciążeniem to gwarancja, że nie wystąpiło najgorsze: uboga mieszanka przy obciążeniu silnika. Gdyby się tak działo zawory głowicy silnika ulegną szybkiemu wypaleniu, a silnik będzie nadawał się do remontu.

Badanie mocy na hamowni warto przeprowadzić również w samochodach jeżdżących na LPG, w tym przypadku nie tylko usterki silnika, ale także błędy w regulacji instalacji mogą spowodować zły skład mieszanki. Uboga mieszanka na wysokich obrotach to częsta przypadłość tanich instalacji LPG.

Podsumowując, warto przeprowadzać pomiar mocy na hamowni, jeśli zależy nam na dobrej kondycji jednostki napędowej. Pomiary na hamowni w wielu przypadkach potrafią sprawdzić prawidłowe działanie skomplikowanej jednostki napędowej.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Technika i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Pomiar na hamowni? Tylko dla fanów tuningu?

  1. David pisze:

    U mnie pomiar na hamowni w Mercedesie S 600 (12 cylindrów) spowodował wykrycie że samochód nie dostaje paliwa na 2 cylindry. Na analizie spalin wszystko było dobrze (katalizator ok) a braku mocy jakoś specjalnie nie odczułem. Dopiero wynik na hamowni 301 KM utwierdził mnie w przekonaniu że coś z tym autem jest nie tak. Po naprawie nadal dynamika jest bardzo dobra, tyle że nie muszę już używać obrotów powyżej 3000 rpm :]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *