Ford Cougar

Gdy 1997 roku Ford zaprzestał produkcji swojego coupe na rynek europejski – Forda Probe II generacji – musiał pojawić się jego godny następca. Takim następcą okazał się, produkowany od 1998 roku Ford Cougar. Nadwozie było i można powiedzieć, że nadal jest bardzo nowoczesne, swoimi kształtami przypomina Peugeot 307 Coupé Cabriolet. Auto opierało się na Fordzie Mondeo. Tak jak w jego poprzedniku były dostępne dwa silniki 2.0 R4 oraz V6 o pojemności 2,5 litra i mocy 170 KM. Opływowe nadwozie dało mu współczynnik oporu powietrza Cx równy 0,32. Samochód jest podobny do Forda Pumy, lecz naszym zdaniem ładniejszy Lampy przednie przypominają Mondeo II generacji, jednak patrząc z tyłu – na zderzak zdecydowanie mamy wrażenie że jest to auto dużo nowsze stylistycznie niż Mondeo II generacji a być może nawet nowsze niż III generacja Mondeo.

Tuning

Pojazd seryjnie jest zawieszony dość wysoko – zapewne osoby lubiące tuning coś z tym zrobią – oferuje dzięki temu nie zły komfort podróży nawet na dziurawych drogach. Podstawowa wersja 2.0 litra posiada w standardzie koła 205/60 x VR15, które czynią auto bardzo komfortowym. 2.5 litrowa wersja seryjnie jest wyposażona w 16 calowe koła z oponami 215/50 x VR16 – taki rozmiar kół należy uznać jako optymalny, jeśli ktoś chciałby założyć koła 17″ to opona musiałaby mieć rozmiar 215/45/R17 co oznacza zwiększoną uwagę przy krawężnikach i zdecydowanie sportowy styl. Ale fani tuningu z pewnością założą swojemu kotkowi 205/40/R18.

Ford Cougar – Spalanie

Cougar 2.5 pali w trasie przy spokojnej powolnej jeździe 7.3 litra, a słabsza wersja 2.0 litra pali – wg danych technicznych 6.1 litra. Należy jednak pamiętać że te dane to spalanie przy spokojnej jeździe w trasie 100 km/h a nie przy jeździe 150 km/h lub przy ciągłym wyprzedzaniu.
Trochę gorzej jest w mieście, mocniejsza wersja potrzebuje około 13-14 litrów benzyny na 100 km a słabsza 11,6 litra.

Osiągi

Najlepsze przyśpieszenie oferuje wersja 2.5 litra V6 z manualną skrzynią biegów. 4-ro biegowa skrzynia automatyczna skutecznie psuje osiągi 170 konnego Durateca który jest silnikiem dość wysokoobrotowym i w zestawieniu z automatyczną skrzynią biegów trudno oczekiwać rewelacji. Wersja 2.0 z manualną skrzynią biegów przyśpiesza do 100 km/h lepiej niż 2.5 z automatem.

2.0L 16V Zetec 2.5L 24V Duratec
Skrzynia biegów 5 man 4 auto 5 man 4 auto
Przyśpieszenie 0 – 100 km/h: 10.2 12.2 8.3 10.4
Prędkość maksymalna: 209 195 224 228

Jeśli dla kogoś osiągi 2.5 litrowego Cougara są zbyt słabe a nadal szuka coupe w podobnej cenie być może ciekawą alternatywą będzie Peugeot 406 Coupe w którym najmocniejszy silnik ma pojemność prawie 3 litry a przyśpieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje mu poniżej 8 sekund.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ford i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Ford Cougar

  1. Piotrek pisze:

    Kupię ładny tylny zderzak do Cougara.

  2. Agnieszka pisze:

    Cougar jest COOL! Najładniejszy fordzik, puma też jest fajna

  3. Rob pisze:

    A ja Wam powiem tak, chciałem kupić 406 coupe ale gdy zobaczyłem ostatnio na naszej lokalnej giełdzie tego Forda to się w nim zakochałem tak samo jak kiedyś gdy miałem 15 lat i widziałem w niemieckim salonie NOWEGO Forda Probe! Dlatego moje poszukiwania kierują się na Cougara! Jak macie jakieś fajne na sprzedaż to podklejajcie linki!!

  4. Arek pisze:

    Cougara z 2000 roku można dziś kupić za 10 000 zł a nie którzy nawet taniej sprzedają bo chcą się go pozbyć, auto rzeczywiście jest bardzo ładne, ale jest jedno ale…
    Powiem Wam tak: NIE MA RZECZY TANICH I DOBRYCH! A samochód to rzecz i jego cena rządzi się rynkowymi prawami. Zawsze jeśli coś ma jawne zalety i jest tanie musi mieć mniej jawne WADY! Wadą tego auta jest to że jest to FORD! Porównanie do Probe II jest bezzasadne bo Probe to produkt Mazdy. Cougar ma wady jak każdy inny Ford, czyli podwozie lub nawet nadwozie lubi rdzewieć. Zobaczcie co się dzieje np. w bagażniku przeciętnego Focusa, niestety zakup auta tej marki to dobre rozwiązanie albo jeśli kupujemy nowy samochód albo jeśli kupujemy samochód z ciepłych krajów. Rozmawiałem parę razy z blacharzem i mówił że nie ma czegoś takiego jak 10 letni ford w którym korozja nie nadgryzła progów, podłogi czy podłużnic. Oczywiście jak się o auto dba, a najlepiej NIE JEŹDZI W ZIMIE to jest zacznie lepiej. Dlatego jeśli kupować Cougara to tylko z ciepłych krajów, ale i tak jeśli planujecie nim jeździć zimą to nie pocieszycie się nim dłużej niż ze 4 lata… potem będziecie szukać blacharza który wymieni wam progi na progi z anglika (najbardziej opłacalne rozwiązanie). Jeśli ktoś nie wierzy niech poogląda sobie jakieś Mondeo Mk III lub pogada z jakimś mechanikiem który serwisuje takie auta. Myślicie że skoro Mondeo ma problemy z korozją to Cougar czyli Mondeo w wersji coupe jest wolny od tego problemu? ja w to wątpię.
    Oczywiście można też kupić auto od kogoś kto o nie dbał, robił konserwacje specjalnymi drogimi środkami, ale takiego samochodu nikt wam nie odda pół darmo (za 10 000 zł). Także pamiętajcie CO TANIE TO DROGIE! Już nic nie mówię o serwisowaniu V6 jak coś padnie…

  5. Ted pisze:

    długo szukałem takiego portalu motoryzacyjnego jak ten – wszystko konkretnie i fajne komentarze!

  6. goral pisze:

    Powiem wammiałem 406 coupe moze 5 miesiecy i juz niechce znac tego samochodu teraz mam Cougara V6 od dwóch lat i nie zgodze sie z opinia Arka samochod bym kupiony w polskim salonie sprowadzany na zamowienie,jest to rocznik 2000 a pierwsza rejestracja to grudzien 2001 osobiscie zrobiłem nim 54tysiace kilometrow obecnie ma niecałe 150tys. nie dokladajac do niego ani grosza,nie wspominajac o klockach tarczach czy oleju..znajomy ktory ma rowniez V6 przez niego kupiłem swojego tez nie nazeka..:) jakos rdzy nie mozemy znalesc czy korozji..:) utrzymanie silnika V6 niczym nie rozni sie od zwyklego zedowego 4 cylindrowca oprocz tego ze duratec jest na łancuchu przezco odpada ci wymiana rozrzadu i masz w kieszeni koło 1000zł na kazde 20tys kilometrow 🙂 i ma zastosowany system IMRC wtajemiczeni wiedza o co chodzi a le wytłumacze jest to inteligetny system ktory otwiera uklad dodatkowego wlotu powietrza do silnika ktory zaczyna działac poprzez wcisniecie gazu do dechya w tedy przy 3.800 obrotach na minute ma niezłego kopa:) a przez co jest moim zdaniem jest ekonomiczny..na trasie do 130km/h spalanie jest w okolicach 7.5 do 8.0 po miescie koło 12l jak na 2.5V6 jest to niezły wynik moc 170 jak na taki motor wydaje sie mała ale dobry moment obrotowy sprawia ze prz 70km na godzine na 5 biegu mozna juz spokojnie wyprzedzac:) 406 jak juz wyzej napisałem ma fajna bryłe i tu sie konczy plus tego samochodu..2.0 16V juz pali nie wspominajac o 3.0V6 wykonczenie jest tandetne plastiki sie tłucza a deska rozdzielcza plaska i prosta nie to co w cougar czesci drogi jak do francuza a elementy zawieszania sypiom sie co chwile a tanie nie sa..wiec cougar gora 🙂 pozdrawiam

  7. Dexter pisze:

    Cougar – ładnie wygląda, fajnie musi jeździć ale lata świetności ma już za sobą… to już stare auto nie do jazdy na codzień

    • donbaterio pisze:

      Chyba sobie „Dexter” jaja robisz… co z tego, że auto jest stare? „…auto nie do jazdy na co dzień” Proszę Cię człowieku, nie kompromituj się… autem jeździ się świetnie nawet dziś. Mam Cougara ponad 2 lata i z dumą stwierdzam, że jest to auto bezawaryjne i jazda nim to sama przyjemność. I czy np. Ford Mustang z 1965 (jeszcze starsze auto) również nie nadaje się do jazdy na co dzień, bo już ma trochę lat? Żal dupę ściska jak widzę takie komentarze…

    • Cornholio pisze:

      nie zgodzę się, ponieważ jeżdżę nim na co dzień od prawie 2 lat… mam wersję 2.0 i powiem szczerze, że wolę dołożyć do podpicowania kota nawet i 5000 żeby tylko jeździł. Ten samochodzik jest stworzony do jazdy po polskich drogach ze względu na zawieszenie… płyta podłogowa, która jest wyrwana z mondeo czyli szeroka i długa, w połączeniu z dobrymi amorkami ( ja mam nie najdroższe Monroe) sprawiają, że autko po prostu pływa po dziurawej drodze. Spalanie jak się postarać na mieście ok 8-8.5l.
      naprawy śmiesznie tanie, chyba, że spierniczyło się coś unikatowego co jest tylko w kocurze… typu lampy – tylko używki 150-300 za sztukę, chłodnica wspomagania (ostatnio mi się przedziurawiła ze starości) sama chłodnica 560ziko, ale za 120 pospawał mi ją Zenek z warsztatu „no name”. teraz czekają mnie niestety wydatki blacharskie rzędu prawie 2000 – konserwacja podwozia, progi, poprawki lakiernicze, a raczej wycinanie kawałka karoserii z tylnych nadkol, i polerka…
      Szczerze powiedziawszy mała cena za wdzięczność jaką oddaje kotek… komfort jazdy naprawdę bajeczny, a jedynym powodem kupna innego samochodu byłoby wyposażenie, ale czego się spodziewać po samochodzie z ’98 ? na razie mi klima wystarczy więcej nie potrzebuję na chwilę obecną

  8. lukun pisze:

    Witam,ja kilka dni temu kupiłem Cougara 2.0 z 1999r,sprowadzonego (bordowy na czarnych alumach) bryła auta naprawde mi się podoba,wnętrze również,lecz z przykrością stwierdzam że silnik 2.0 jest do tego auta za słaby.Jest oczywiście tańszy w utrzymaniu od 2,5 v6 i mniej awaryjny (miałem kilka mondeo 2.0 16v i 2,5 v6 w manualu i w automacie i wiem co pisze) v6 w fordach nie jest mistrzem bezawaryjności ,ale nie jest również przesadnie awaryjna,ale wydaje mi się że w przypadku Cougara który jest dosyć ciężki to zadbana 2,5 v6 będzie lepszym rozwiązaniem.Jestem z Sosnowca i jeśli ktoś z okolic ma kocura i chciałby się spotkać i pogawędzić to zapraszam.Łukasz. 690432290

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *