Wygodny pickup na firmę

Jeśli posiadasz działalność gospodarczą bardzo dobrym rozwiązaniem może okazać się zakup pickupa na firmę. Obecnie produkowane samochody tego typu spełniają bardzo dobrze rolę uniwersalnych aut. Samochody typu Mitsubishi L200, Nissan Navara czy Ford Ranger są wygodne, dobrze się prowadzą, mają niezłe osiągi. Wg obecnych przepisów jeśli takie auto jest wykorzystywane w DG możemy odliczyć od ich wartości 100 % podatku VAT od zakupu i podatku dochodowego.

Kupując więc Mitsubishi L200 Double Cab w dobrze wyposażonej wersji za 125 000 zł ponosimy koszt (po uwzględnieniu zaoszczędzonego podatku) w wysokości 80 000 zł.

Za tę cenę możemy kupić najwyżej nowe auto klasy kompakt.

Kupując auto typu pick-up możemy także odliczyć podatek VAT od paliwa czego nie moglibyśmy zrobić w aucie osobowym. To odliczenie może w wielu przypadkach zniwelować różnicę pomiędzy spalaniem w aucie osobowym a spalaniem w pickupie.

6 thoughts on “Wygodny pickup na firmę”

  1. Mitsubishi L200 ma w najszybszej wersji jakoś 12 sekund do 100 km/h… w mieście to ja dziękuje i postoje takie auto nie nadaje się do niczego prócz przewożenia czegoś na pace (bo do tego służy). Zaś na trasie… już widzę wyprzedzanie tym „cudem” tira który jedzie 85 km/h skoro po przy takiej prędkości taki samochód już prawie nie przyśpiesza. Tak naprawdę fajne pickupy to Dodge Ram i Nissan Titan ale one niestety kosztują swoje i palą tyle co dwa inne.

  2. szkoda, że autor nie wspomniał o Isuzu. Mają świetne silniki, mało palą i świetnie sobie radzą w trudnym terenie, las, polne drogi to żadnej problem, po mieście też jeździ się nimi przyjemnie

      1. z tego co się orientowałem to cenę naprawdę mają dosyć konkurencyjną, widziałem oferty z podstawowym wyposażeniem poniżej 100 tys

  3. z tego co się orientowałem to cenę naprawdę mają dosyć konkurencyjną, widziałem oferty z podstawowym wyposażeniem poniżej 100 tys

  4. w takich warunkach jak są teraz to tylko pickupem pomykać, ślisko, wszędzie pełno śniegu, dzisiaj kumpel do pracy nie dojechał bo go zawiało

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *